Gdybobranie

Gdybyś był

bylibyśmy księżycowymi akrobatami

na trapezie osiedlowych huśtawek

odczynialibyśmy akrobacje światu dotąd nieznane

byłbyś poetą smutnych wieczorów jak ja

wypalałbyś dwa L&M-y i mawiał że kochasz

ponad życie, ponad księżyce

ponad światy i kontynenty


a ja opowiadałabym ci historie

które prawdą nigdy nie były, nie są i nie będą

czytałbyś je prosto z moich ust

na głos

i pilibyśmy z gwinta

atramentowy sok malinowy pełen tlenu

który dostarczasz mi z tak daleka

pełen fermentu


więc chodź, nie wstrzymuj się

ty jeszcze nie znalazłeś

ale ja już mam

i z połową serca bujam się

jak kaleka

szukając życiodajnego pigmentu.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s